Babia Góra 2018

||||||

Diablak

Nie napisze że to był spontaniczny wyjazd, napisze że to był spontaniczny pomysł z równie spontaniczna rezerwacją. Po tyrce wskakujemy w moją białą strzałę i mkniemy na parking na Przełęczy Krowiarki. Docieramy po 21 i spacerkiem kierujemy się niebieskim szlakiem do Markowych Szczawin. Mamy tam pokoik na jedną niecała noc. Pobudka o 5:30 . Po raz pierwszy będę używał raków. Dorotka ma raczki, takie jakie mi pękły na pierwszym marszu. Klnę jak szewc. Przejście kilkudziesięciu metrów po zbitym śniegu przed schroniskiem powoduje zadyszkę. Tym bardziej że idziemy z plecakami z którymi przyjechaliśmy. Potem jakoś o tym zapominam i tam gdzie Dorotka się ślizga, ja idę jak po schodach. Powolutku kierujemy się przez Przeł. Brony w kierunku Diablaka. Śnieg, jest sypki, mróz siarczysty, już wiemy że na preludium wschodu słońca nad Tatrami nie zdążymy. Zdążymy na widowisko, no prawie. Na górze sporo ludzi i jak zwykle wieje. Podobno jest -18C, do tego wiatr 40km/h daje temperaturę odczuwalną na poziomie -45C. Hardcore. Bardzo szybko się tym przekonuje moja Dorotka. Ściąga obie pary rękawic dosłownie na kilka sekund. Skutek jest taki że doznaje lekkich odmrożeń opuszków palców. Nie słucha tez mojej rady, żeby nimi ruszała by jak najszybciej przywrócić krążenie krwi. Zamiast tego w rękawicach pakuje je pod pachę , jakby to miało pomóc. Widzę łzy w jej oczach, bardzo bolą. Powtarzam swoja prośbę jeszcze raz. Tym razem posłuchała. Wracamy czerwonym na Krowiarki i cieszymy się że zdecydowaliśmy się na tak wczesne podejście od Szczawin. Mijamy tłumy ludzi. Pewnie jesteście ciekawi co z palcami Doroty? Zeszły jej poduszki z palców.

Ojców

W drodze powrotnej zaglądamy do Ojcowskiego Parku Narodowego, niestety nie zwiedzać , a skosztować wybornego pstrąga z lokalnych stawów. Smacznego. Jeszcze tu wrócimy.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.