Rumunia 2019
|||||||

Rumunia 2019

To nie była radosna podróż, a przynajmniej tak się nie zapowiadała. 29 lipca podjęliśmy najtrudniejszą i najsmutniejszą decyzję o uśpieniu naszego przyjaciela Iva. To był jeden z naszych “owczarków”, wariatuńcio jak mawiała moja mama. Pies który był oaza spokoju i prawdziwą bombą radości. Niestety zapadł na nerki i pomimo leczenie jego stan się pogarszał.

Jura rowerami
||||||||

Jura rowerami

Nasz trasa nie poprowadzi cały czas szlakiem rowerowym, częściowo biegnie pieszym lub całkiem poza szlakiem. Przemieszczamy się leśnymi piaszczystymi duktami, często idąc pieszo i pchając nasze “rumaki” Bez pośpiechu mijamy kolejne zamki, kolejne wsie. Rozbijamy się tam gdzie nas zastaje zmierzch. Czasem jest to głęboki las, czasem prawie skraj miasta.

Jordania, autostop, dwa dni w Petrze.
||

Jordania, autostop, dwa dni w Petrze.

Okazuje się że czwarta trzecia pasażerów to Polacy, jest to wynik uruchomienia taniego połączenia lotniczego, nas kosztowało ok 200 zł za osobę plus jeden bagaż rejestrowany za 120 zł. W gratisie dostajemy jakiś dyskotekowy kawał z refrenem “kocham Polan, ku… mać” , oraz rotę w wykonaniu Rosyjskiego Chóru Wojskowego. Prawdopodobnie tego który zginął w katastrofie lotniczej.