Dlaczego na dziko?

||||

Dlaczego na dziko?

Wieczór w całkowitej ciszy kiedy słychać tylko trzask polan w ognisku lub tylko przy nikłym światełku lampki kempingowej. Pobudka przy śpiewie ptaków, szumie strumienia z widokiem jak z pocztówki i świadomości że nigdzie się nie spieszysz bo nie musisz pędzić na śniadanie za które zapłaciłeś/aś, że doba hotelowa zaraz się kończy… to wyjątkowe uczucie i bardzo pozytywne doświadczenie. Podstawowe potrzeby przy których musimy wykonać konkretne czynności, takie jak, posiłek czy znalezienie wody powodują że taka forma wypoczynku ma znamiona przygody. To co w domu, hotelu czy na kwaterze jest banałem, bo przecież wystarczy odkręcić kurek i woda jest, podczas podróży na dziko staje się wyzwaniem z bardzo różnym efektem końcowym. I znów jest co wspominać a przecież o to chodzi, o wspomnienia, ich nie kupimy. Jeśli dodamy do tego fakt że taki nocleg pod milionem gwiazd jest za darmo, a w okolicy jesteśmy całkiem sami to jest to cos naprawdę wyjątkowego czego nigdy możesz nie mieć dość. Aby nasza przygoda nie zamieniła się w koszmar musimy wiedzieć co zabrać, jak się przygotować, co wiedzieć o kraju w którym mamy zamiar biwakować.

O tym właśnie będzie ta strona. Będę pisał o rzeczach zbędnych i o gadżetach, o ewolucji jaką przeszedł mój sprzęt przez blisko 40 lat wędrówek. Nie jest moim celem być guru turystyki i przekonywać czytelników że tylko mój sprzęt i sposób podróżowania jest właściwy. Choć w sumie jest…. dla mnie i Doroty.

Dla Ciebie nie musi być. Lektura ma Ci sprawić przyjemność, zachęcić do odwiedzenia miejsc w których my byliśmy i być może nie powielenia naszych błędów lub ich powielenia. 🙂 Bowiem niektóre są fajne .

Podróżowanie na własna rękę, na dziko bez dokładnego planu nie jest wiedza tajemną. Nikt też nie każe Ci drogi czytelniku ruszać od razu w Amazońską Dżunglę czy w lodowate pustkowia Arktyki. Na początek wystarczy wziąć namiot i wybrać się na jedna noc do lasu w twojej okolicy lub spędzić noc w ogrodzie u znajomych. My w ten sposób odwiedziliśmy ok 20 krajów w Europie i Azji. Nie ze wszystkich naszych wojaży znajdziesz tu relację, ponieważ jest to próba odtworzenia starego bloga który został kiedyś zaniechany i usunięty. Dokładamy jednak wszystkich starań by ta strona została zaktualizowana.

Gotowanie na ognisku

Biwak na dziko, czy to bezpieczne?

Nocowanie na dziko pod namiotem (tarpem) nie jest bardziej niebezpieczne od spaceru późnym wieczorem po ulicach jakiegokolwiek miasta. Lęk tkwi w nas, nie w otoczeniu. Bo co może Ci grozić w lesie lub nad wodą, jeśli nikt nie wie że spędzasz tam noc? Przecież ani potencjalny rabuś, ani przypadkowy drobny złodziejaszek nie będzie szukał ofiary tam gdzie są na to nikłe szanse. Nawet w tak gęsto zaludnionym kraju jak Polska wystarczy że oddalisz się do najbliższych zabudowań o kilkaset metrów, a bądź pewny/a że nikt Cię nie zauważy. Są jeszcze dzikie zwierzęta, no właśnie. Są dzikie , w przeważającej większości starają się unikać ludzi. To my wychowani przez babcie na Czerwonym Kapturku i napędzani przez media mamy ten lęk zakodowany w naszej podświadomości. Oczywiście, nie jest tak że nocowanie na dziko jest zawsze bezpieczne. Jednak wystarczy stosować się do kilku punktów, aby ryzyko było bliskie zeru.

  • Nie pokazuj wszystkim w okolicy że masz zamiar biwakować,
  • Jeśli chcesz zrobić zakupy nie rób ich w wiosce koło której chcesz spędzić noc.
  • Staraj się aby twój namiot i karimata nie były widoczne z zewnątrz plecaka.
  • W miarę możliwości nie rozbijaj obozowiska przy samej ścieżce.
  • Jeśli rozbijasz się nad wodą licz się z poranna wizyta wędkarzy lub zwierząt
  • Nie rozbijaj namiotu w okolicy miast gdzie jest dużo emigrantów z Afryki
  • Staraj się rozbić jak najpóźniej i zwinąć jak najwcześniej. Dzięki temu możesz uniknąć smutnych panów z bloczkiem mandatowym.

Kolejn a kwestią jest:

Legalny biwak na dziko

W Polsce jest to nielegalne, jest to jednak martwy przepis. Oczywiście nie można się rozbijać gdzie się nam podoba np. w lasach poza terenami LKP czy na czyimś polu. Jednakże jeśli zrobisz to gdzieś nad wodą , lub leśnej polanie , a rano szybko zwiniesz obozowisko nikt raczej nie będzie miał nic przeciwko temu.

Są kraje (nawet Europie) w których można legalnie biwakować prawie wszędzie , oczywiście z zachowaniem pewnych norm i stosując się do przepisów. Do Tych krajów między innymi zaliczają się kraje skandynawskie z wyjątkiem Danii oraz Finlandia. W tych trzech krajach obowiązuje Allemastratten czyli “prawo każdego człowieka do kontaktu z przyrodą”. Oznacza to że macie prawo do rozbicia namiotu w odległości minimum 250m od zabudowań i przebywania tam maksymalnie do 48 godzin*. Jeśli jest to teren prywatny wymagana jest zgoda właściciela, co chyba rozumie się samo przez się.

Przeczytaj jak to wygląda nocowanie na dziko w pozostałych krajach Europy.

* Różne źródła podają różne dane od jednej nocy do 48 godzin.

Zapraszamy do komentowania, jesteśmy bardzo ciekawi waszych spostrzeżeń.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.